logo

WIOSENNE PORZĄDKI

Nareszcie mamy piękną pogodę i w naszych ogrodach zapanowała długo wyczekiwana wiosna. Razem z wiosną nadszedł czas na wiosenne porządki . Dziś przypomnimy Wam, jakie prace należy wykonać aby nasz ogród pięknie prezentował się w sezonie. Zacznijmy od porządkowania rabatek. Jeżeli tego jeszcze nie zrobiliśmy, czym prędzej zdejmijmy okrycia, które chroniły rośliny przed mrozem. Temperatura jest już na tyle wysoka, że pod okryciami mogą pojawiać się młode liście a na nich w takich warunkach łatwo o choroby grzybowe. Po zimie na rabatkach znajdują się pozostałości nie rozłożonych liści oraz obumarłe pędy bylin. Usuwamy martwe części bylin, które za chwilę odbiją z pąków zimujących w glebie. Przycinamy krzewy. Zaczynamy od tych gatunków, które kwitną późną wiosną i latem. Tniemy je dosyć mocno. Pędy możemy skrócić nawet o 2/3, pobudzamy w ten sposób roślinę do tego, żeby wytworzyła gęste i silne przyrosty, na których pojawią się liczne kwiaty. Do roślin, które mocno przycinamy wiosną zaliczamy między innymi :hortensje bukietowe i krzewiaste,róże, tawuły japońskie, pięciorniki. Wiosną wstrzymujemy się z przycinaniem takich gatunków jak forsycja, lilak, jaśminowiec, porzeczka krwista, kalina, migdałek, dereń jadalny czy kolkwicja. Te krzewy kwitną wiosną, więc cięcia wykonujemy dopiero po kwitnieniu. Nie tniemy różaneczników, azalii oraz hortensji ogrodowej. Te krzewy wytwarzają pąki na zeszłorocznych pędach, więc jeżeli je przytniemy, nie zakwitną. Warto też w tym czasie wykonać cięcia odmładzające. Jeżeli mamy w naszym ogrodzie jakieś wieloletnie okazy krzewów, można wyciąć część najstarszych i najgrubszych pędów. Szczególnie zalecane jest takie cięcie w przypadku derenia, którego młode przyrosty są najpiękniej wybarwione. Rośliny iglaste tniemy od wiosny aż do końca czerwca, ewentualnie początku lipca, po to aby młode przyrosty, które się po przycięciu pojawią, zdążyły zdrewnieć przed zimą. Ważnym zabiegiem jest nawożenie. My w ogrodzie swoim i naszych klientów stosujemy nawozy otoczkowane, długo działające. Aplikujemy je do gruntu raz w sezonie, wiosną – w marcu i kwietniu. Taki nawóz dostarcza roślinom substancji odżywczych przez 5 do 6 miesięcy. Warto dodatkowo zakwasić podłoże pod roślinami kwaśnolubnymi, my w tym celu rozpuszczamy w konewce z wodą granulat, który się nazywa „Borówka Starter”. Po rabatkach czas na trawnik i obowiązkową wertykulację. W ten sposób usuniemy przemarznięte źdźbła trawy, mech oraz warstwę filcu która w ciągu sezonu odkłada się na powierzchni naszej murawy. Zależnie od kondycji trawnika, zabieg wertykulacji możemy wykonać raz lub dwa razy na krzyż ( jeżeli mamy dużo mchu). Po takim zabiegu należy wysiać trawę i nawóz, żeby nasz trawnik się zregenerował. Warto do tego celu zakupić siewnik, który pozwoli na równomierne rozmieszczenie ziarenek na naszej murawie. Ważne jest aby nie wysiać za dużo nawozu w jednym miejscu, bo możemy wtedy wypalić trawę zbyt dużą dawką. Do nawożenia  trawnika również są dostępne nawozy długo działające. My stosujemy taki, który uwalnia składniki stopniowo przez 2 do 3 miesięcy. Jeżeli na trawniku widać dużą ilość mchu zalecane jest również wykonanie po wertykulacji wapnowania. Dostępnie jest w sprzedaży wapno ogrodnicze w postaci granulatu.