logo

MIGDAŁEK TRÓJKLAPOWY

Niedawno pisaliśmy o tym, że nie możemy się doczekać aż zakwitnie migdałek…a tu niespodzianka. Właśnie dziś rozwinął swoje przepiękne kwiatuszki. W tym roku jest ich wyjątkowo wiele. To na pewno zasługa cięcia, które wykonaliśmy w zeszłym roku, tuż po kwitnieniu. To bardzo ważny zabieg, ponieważ migdałek najobficiej kwitnie właśnie na zeszłorocznych pędach. Wszystkim początkującym ogrodnikom przypominamy że migdałki tnie się pod koniec maja lub na początku czerwca. Zawsze po kwitnieniu. Oto kilka zdjęć z naszego ogrodu w Nikielkowie pod Olsztynem.

 

A teraz słów kilka o tym pięknym krzewie. Migdałek trójklapowy, po łacinie – Prunus triloba, to krzew o ozdobnych kwiatach. Jego okres kwitnienia przypada na przełom IV i V. Termin uwarunkowany jest pogodą. W tym roku zakwitł dosyć szybko, ponieważ było ciepło i słonecznie. Migdałek jest sadzony w ogrodach właśnie ze względu na swoje piękne kwiaty. Licznie oblepiają pędy krzewu, a gdy rozkwitną przypominają swym wyglądem drobne, pełne różyczki. Migdałki możemy kupić w centrach ogrodniczych w dwóch formach: krzewiastej i piennej. Forma naturalna, czyli krzewiasta nadaje się do sadzenia w dużych ogrodach, ze względu na rozmiary jakie osiąga (nawet 2 m wysokości i szerokości). Jego wielkość i pokrój możemy korygować, wykonując co roku cięcie gałązek, za które krzew nam się na pewno odwdzięczy obfitym kwitnieniem. Druga forma, czyli pienna, idealnie nadaje się do sadzenia w małych ogrodach przydomowych. Krzew jest w tym przypadku zaszczepiony na pniu, więc rozrasta się tylko korona. Szerokość formy piennej to zazwyczaj około 1,2 – 1,5 metra. Koronę przycinamy formując kształt kuli. Wtedy ze względu na pokrój miniaturowe drzewko jest ozdobne nawet po przekwinięciu. Migdałki sadzimy w kompozycji z innymi krzewami kwitnącymi lub jako soliter, eksponując go np. na tle wypielęgnowanego trawnika. Krzew preferuje stanowiska zaciszne, osłonięte od silnych wiatrów. Miejsce powinno być słoneczne a gleba żyzna i wilgotna. Jeśli chodzi o pielęgnację, to oprócz corocznego cięcia gałązek, powinniśmy pilnować aby od podstawy krzewu nie odrastały dzikie pędy z tak zwanej podkładki. Wiele razy zdarzało się nam trafić do ogrodu klienta, który bojąc się przycinania krzewu, pozostawiał go samemu sobie.  W rezultacie prowadziło to do zagłuszenia części szlachetnej przez odrosty z podkładki. Zamiast pięknego migdałka rozrastała się dzika śliwa, którą trzeba było wykopać, ponieważ  nie była ona ozdobna, za to bardzo ekspansywna. Nie bójmy się więc cięcia, tym bardziej, że służy to naszemu migdałkowi. Polecamy migdałek każdemu, kto chce mieć wiosną w ogrodzie mnóstwo pięknych, różowych kwiatów.